wtorek, 28 sierpnia 2012

Obóz

  O rany, ale mnie nie było! Przez ten czas na blogach, które obserwuję, pojawiło się tyle wpisów, że chyba przez najbliższe dwa dni będę siedzieć i czytać :) A na pewno warto, bo po tytułach widzę, że sporo się u Was działo.

Co u mnie? Otóż byłam na obozie fotograficznym! Jednym słowem: było niesamowicie. Świetni ludzie, świetna atmosfera, świetne zajęcia. Naprawdę dużo się nauczyłam. Nie będzie więc nic dziwnego w tym, że zadeklaruję, że obowiązkowo jadę za rok ;) Dla osób, które są zainteresowane, kto organizuje takie genialne obozy, polecam wejść o tu: http://www.taida.pl/

Obozowy dzień wyglądał mniej więcej tak: pobudka, śniadanie, jazda w plener, obiad, czas na wybór i obróbkę zdjęć, wykłady teorytyczne, kolacja i finał: prezentacja wybranych zdjęć z danego dnia. Na początku pokazywanie swoich prac było nieco stresujące, przyznaję, ale wkrótce okazało się, że nie ma powodów do obaw.

Bardzo chciałabym pokazać Wam zdjęcia stamtąd, ale nawet po porządnej selekcji wychodzi mi ich około 70, a takiej porcji chyba nikt nie da rady obejrzeć. Myślę więc, że po prostu podzielę je na dni i będę dodawać stopniowo z krótkim opisem (ta jasne, krótkim, jakbym potrafiła się streszczać :p)

Pozdrawiam

1 komentarz: